Uwielbiam nasze ciasto zwane murzynkiem, ale jakoś trzeba ten cukier ograniczać (kupny) a i mąkę pszenną też od czasu do czasu zamienić na coś zdrowszego. I tu z pomocą przychodzą daktyle i mąka jaglana. Z takim składem jakoś łatwiej myśli się o tych kaloriach.

Ciasto z serii jednomiskowej. Uwaga – blender z misą by się przydał (polecam firmy MPM model MBL 11 za ok 140 zł – w tej cenie jest bardzo przyzwoity, a ja używałam go i katowałam niemal codziennie lub Bosh Maxo Mix – ok 350 zł – ten mam obecnie i też super się sprawdza).

Składniki:

Garść orzechów laskowych

Opakowanie suszonych daktyli (200 g z Lidla)

3 łyżki powideł śliwkowych

3/4 kostki masła (miękkie lub pokrojone w drobną kostkę)

3 całe jajka

2.5 szklanki mąki jaglanej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 szklanki mleka krowiego lub roślinnego

4 łyżki kakao

Polewa wersja z mlekiem i masłem:

1/2 szklanki mleka

1/4 kostki masła

4 łyżki kakao

cukier lub inne słodziwo do smaku (sami zdecydujcie jak słodkie chcecie, ale 1 łyżka raczej ok)

Polewa w wersji ze śmietanką

1/2 szklanki śmietanki

1 łyżka cukru lub stewi

4 łyżki kakao

Wszystkie składniki z wersji 1 i 2 rozouszczamy w garnku i gotujemy na małym ogniu ok 3-4 minut. Czekamy aż polewa wystygnie i polewamy ciacho (ja nie czekałam!).

Przygotowanie:

W małej misie blendera miksujemy orzechy a następnie dodajemy daktyle, kakao, powidła i miksujemy na gładko.

Przekładamy zmielone orzechy i daktyle do dużej miski (zwykła szklana lub plastikowa) i dodajemy mąkę z proszkiem, całe jajka, mleko i blendujemy na jednolitą masę. W razie czego można dodać ok 3 łyżek mleka.

Masę przekładamy do dużej keksówki na pasztet lub okrągłej formy na biszkopt albo innej, ale nie za dużej. Pamiętajcie, żeby wyłożyć całą blachę papierem do pieczenia, boki też. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni z termoobiegiem przez ok 50-55 minut.

Po wyjęciu czekamy ok 15 minut i polewamy polewą czekoladową (zimną lub ciepłą).

Oczywiście ciasto najlepsze jest jak już wszystko całkiem ostygnie i się „przegryzie”, ale na ciepło z malinkami też pyszne!

Smacznego!

 

Share:
Written by omatulu!
O matulu! Mama, żona i nauczycielka. Zwykła-niezwykła, jak każda kobieta i jak każda matka.