Dziś kilka słów o tym, gdzie można sporo taniej kupić kosmetyki popularnych marek, które dostaniemy w każdej stacjonarnej drogerii, oraz tych bardziej ekskluzywnych. Co najważnie i najlepsze – bez wychodzenia z domu! No chyba, że ktoś mieszka w Lublinie i ma ochotę się przejść do sklepu. Zajrzyjcie zatem na ekobieca.pl i się przekonajcie.

Jak trafiłam na ekobiecą?

Kilka dobrych lat temu koleżanka powiedziała mi o sklepie stacjonarnym i internetowym zarazem, gdzie można kupić kosmetyki dużo taniej niż w drogeriach. Co więcej, jest tam sporo kosmetyków, które stacjonarnie ciężko jest znaleźć. I to był strzał w dziesiątkę. Moje ulubione Lumene są tam dużo taniej niż gdzie indziej. Zresztą nie tylko one, bo znajdziecie tam większość marek w tym: Loreal, Max Factor, Rimmel i wiele innych. Najlepsze jest to, że są tańsze niż w Rossmannie i nie trzeba czekać na super promocje, żeby kupić coś fajnego.

Jak robić zakupy w ekobieca?

Do wyboru macie dwa wyjścia – albo zrobić to na miejscu – w sklepie w Lublinie na ul. Lotniczej 3, albo zamówić je przez internet do domu lub wybrać opcję z darmowym odbiorem na miejscu w sklepie w Lublinie.

Nie trzeba się rejestrować, można robić zakupy bez rejestracji, pamiętajcie tylko, żeby potwierdzić zamówienie klikając w link, który przyjdzie na e-mail, a następnie je opłacić przelewem internetowym. Wszystko jest bajecznie proste i czytelne, także do dzieła – uzupełniajcie swoje kosmetyczki!

Zanim kupisz – zrób remanent kosmetyków.

Dwa lata temu ograniczyłam kosmetyki do minimum i od dłuższego czasu mam dosłownie najpotrzebniejsze mazidełka, których używam na co dzień. Dzięki temu wiem co mam, zużywam wszystko na bieżąco. Nie wpadam też już w szał kosmetycznych zakupów, mam dwa podkłady, dwa kremy, tusz do rzęs, kredkę do oczu, kredkę do brwi, róż lub puder brązujący i dwa cienie do powiek i dwie pomadki. Do tego dochodzi żel do mycia twarzy, peeling, tonik i żel do zmywania makijażu i balsam do ciała (przed ciążą i w ciąży używałam oleju kokosowego, ale obecnie mam bardzo suchą skórę i tylko Lipikar mi pomaga). Lakiery ograniczyłam do czterech i po prostu co sezon kupuję nowe.

Polecam Wam gorąco takie oczyszczenie i wprowadzenie ładu w kosmetyczki. To jest też duża oszczędność, bo nie marnuję kosmetyków. Spróbujcie – na pewno się opłaci!

A Wy gdzie najczęściej kupujecie kosmetyki?

 

 

Share:
Written by omatulu!
O matulu! Mama, żona i nauczycielka. Zwykła-niezwykła, jak każda kobieta i jak każda matka.