Kto z Was nie miał czasem ochoty na gorącą, domową zupę w pracy? Tak bez bawienia się w pojemniki, słoiki, przelewanie i odgrzewanie. Jak podać dziecku ciepłą zupę w podróży czy na pikniku? Co będzie jak na wakacjach dziecko prześpi godzinę podawania posiłków? Jak ułatwić sobie dłuższy spacer z dzieckiem albo wyprawę do parku i nie martwić się o to czy po powrocie do domu zdąży zjeść zupę przed drzemką (wiadomo jak to jest jak się przegapi godzinę drzemki). Rozwiązanie jest bardzo proste – termos obiadowy.

Jak wybrać termos?

Jam ma Skip Hop i jestem bardzo zadowolona. Termos jest wizualnie atrakcyjny dla dzieci, do wyboru są różne zwierzęce motywy. My mamy pieska i syn często mówi żebym mu dała zupki w piesku. Do termosu dołączony jest łyżeczko-widelec, ale raczej jest wygodny do zup typu krem lub dań z sosami. Do tradycyjnej zupy polecam zwykłą (lub niezwykłą, jeśli takie macie) łyżkę stołową. Koszt tego termosu to ok. 80 zł. Ja kupiłam na facebooku na profilu Mama w Warszawie za 65 zł, nowy, nieużywany. Dodam tylko, że zanim kupiłam termos, myślałam, że to zbędny wydatek i że dużo kosztuje, ale nie żałuję ani złotówki, bo bardzo często go używamy. Oprócz Skip Hop, które są typowo dziecięce, dla dorosłych polecam termosy Esbit, Thermos lub Comet Rockland. Są to bardzo dobrej jakości termosy, które są bardzo solidnie wykonane i na prawdę długo utrzymują ciepło.

Termos nie tylko od wielkiego dzwonu.

Termos kupiliśmy przed wyjazdem nad morze, w zimę, i to był strzał w dziesiątkę. Sprawdza się on nie tylko na wyjazdach, ale podczas zwykłych dłuższych spacerów. W ten sposób mogę podać dziecku ciepłą, zupę lub makaron z sosem i nie martwię się już czy zdążę z jedzeniem w domu przed drzemką. Jemy sobie spokojnie na ławeczce i gotowe. Wiele razy termos uratował nam życie podczas odwiedzin u znajomych czy u dalszej rodziny, bo nie zawsze dziecku podpasuje jakieś danie, choć zawsze staram się dać mu coś ze stołu gości, ale wiadomo, może być różnie.

Termos na wakacjach 

Ten termos to było wybawienie na wakacjach i to all inclusive. Wiadomo, czasem pora drzemki pokrywa się z obiadem, czasem dziecko jest głodne wtedy gdy nie ma akurat żadnego obiadu, a owoc to za mało. Jestem przeciwnikiem zapychania czymkolwiek, żeby tylko wypchać żołądek i nie czuć głodu. Tak więc gdy na wakacjach nadeszła pora obiadowa, o 12.30 syn zjadał obiad, drugie danie, a zupę nalewałam do termosu i po drzemce około 15 czy 16 jadł ciepłą zupę, bo kolacja była dopiero od 18.30.

Jak długo jedzenie będzie ciepłe?

Wszystko zależy od termosu, ale możecie być pewni, że przez 5 godzin jak wlejecie gorącą, niekoniecznie wrzącą, zupę, ona będzie nadal bardzo ciepła, taka idealna do jedzenia. Jak idę na dwór i wiem, że będziemy jeść za ok 3 godziny, to wlewam zupę bardzo ciepłą, ale nie gorącą, żeby łatwiej nam się potem jadło. Jeśli chodzi o dania z sosem z makaronem, kaszą czy ryżem, zawsze dajcie sporo sosu, żeby danie nie było za suche.

Termos to nie tylko super wynalazek dla dziecka. To świetny pomysł na ciepłą zupę czy inne ciepłe danie w pracy czy to w biurze czy w terenie i to bez pudełek, słoików, mikrofalówek i bawienia się w przelewanie.

A Wy – macie jakieś ciekawe nowinki dotyczące przechowywania żywności? Piszcie, chętnie dowiem się czegoś ciekawego i wypróbuję!

Share:
Written by omatulu!
Mama. Nauczycielka. Dziewczęca kobieta, która chyba za dużo marzy. Ale marzyć każdy może, bo marzenia przecież mogą się urzeczywistnić.