Trochę chłodniej się zrobiło, to można włączyć piekarnik wreszcie.

Dziś polecam Wam tartę, podobną do tej, którą robiłam, ale tym razem na własnym, kruchym cieście i odrobinę zmienionym kremem. Ciasto nie jest słodkie, bo jest bez cukru. Fajnie łączy się ze słodszą, kremową masą.

Składniki na ciasto:

1,5 szklanki mąki pszennej (u mnie nieśmiertelna Bio z Lidla – tak widzę różnicę między nią a zwykłą pszenną, jest mniej przemielona, czyli nie jest tak pozbawiona tych dobrych składników)

0.5 kostki masła (nie margaryny!!)

1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

2 lub 3 żółtka (2 duże, 3 małe)

Przygotowanie: 

Do miski (nie uznaję stolnic ze względu na mycie) wrzucam mąkę, proszek i masło pokrojone  na drobne kawałki. Dodaję żółtka i szczyptę soli. Mieszam ręką i ugniatam ciasto, żeby wszytko się dobrze razem wymieszało. Nawet niekoniecznie zagniatam to ciasto, po prostu je tak wyrabiam. Wykładam wszytko na tortownicę lub na formę do tarty i ugniatam dobrze obok siebie, w pieczeniu się zlepi. Szybkie, to szybkie 😀

Piekę ok. 20-25 minut w 180 stopniach w nagrzanym uprzednio do tej temperatury piekarniku, z termoobiegiem, na środkowej półce. Przed nałożeniem kremu ciasto musi ostygnąć.

Składniki na krem:

2 serki naturalne homogenizowane (u mnie był Rolmlecz)

3/4 mascarpone

2 cukry waniliowe (sprawdźcie na końcu po wymieszaniu czy chcecie jeszcze trochę słodsze i w razie czego dodajcie cukru waniliowego (choć na prawdę nazywa się on wanilinowy, zauważyliście? :D)

1 łyżka soku z cytryny lub pomarańczy

borówki lub maliny i 1 kostka startej gorzkiej czekolady do dekoracji.

dżem morelowy (do posmarowania cienką warstwą ciasta, przed nałożeniem masy)

Przygotowanie:

Serki, mascarpone, cukier i sok mieszamy mikserem lub nawet zwykłą łopatką. Wykładamy masę na ostudzone ciasto, uprzednio posmarowane cienką warstwą dżemu morelowego, i układamy na wierzch owoce, posypujemy startą gorzką czekoladą i do lodówki na min. godzinę, a najlepiej 3.

Smacznego!

 

Share:
Written by omatulu!
O matulu! Mama, żona i nauczycielka. Zwykła-niezwykła, jak każda kobieta i jak każda matka.