Dzień Matki już za pasem, wobec tego naszło mnie na takie matczyne rozmyślania.

Od stycznia roku 2016 i ja też dołączyłam do grona Mam. Ale matką stałam się już wtedy, gdy dowiedziałam się o tym, że nią będę. Bo właśnie z chwilą, gdy kobieta (póki co kobieta, ale wiecie – świat brnie do przodu, więc kto wie jak będzie w przyszłości) dowiaduje się o tym, że biją w niej dwa serca, przestaje myśleć tylko o sobie. Już wtedy jej świat obraca się o 90 stopni, a z chwilą porodu o 180. Oczywiście nie umniejszam tu roli tatusiów, bo przecież i ich życie zmienia się nie do poznania, ale jednak to kobieta odczuwa to najbardziej.

Przypominacie sobie te oczekiwania na malucha, ten strach przed porodem, te zakupy malutkich pięknych ubranek? Nudności takie, że przez miesiąc nie było się w stanie ruszyć samemu po szklankę wody? Pamiętacie te wizyty u lekarza i wyczekiwanie, żeby tylko wszystko było w porządku? Pierwsze ruchy, rosnący brzuch, więcej ciałka, a jeśli było się na zwolnieniu to czas, czas tylko dla siebie (no, przy pierwszym dziecku :D).

Pamiętacie swoje wyobrażenia o macierzyństwie? No właśnie – wyobrażenia. Bo kto to myślał, że przy dziecku tyle roboty, a im większe, tym więcej roboty i bałaganu, bo robota jakoś w parze z porządkiem tu nie idzie. W końcu w reklamach, magazynach i Instagramach jakoś wszystko takie idealne i mama i tata szczęśliwi – piękni i uśmiechnięci trzymają na rękach swoją małą kruszynkę, która pozuje niczym zawodowy model. A co z naszymi oczekiwaniami, z naszym życiem gdy dziecko już przyjdzie na świat? Zmienia się i to niewyobrażalnie!

Można się o tym przekonać jednak dopiero z chwilą narodzin. I wtedy okazuje się, że kupiło się za duże ubranka, bo przecież wszyscy mówili, że dzieci tak szybko rosną, więc lepiej kupić większe, a na mojego rozmiar 62 był za duży, nie mówiąc już o tym, że w 68 to chodził jak miał pół roku dopiero.

Z chwilą narodzin nic już wtedy nie jest takie samo jak przed. Karmienia, przewijania, spacery i płacz – to nowe wyznaczniki rytmu dnia. Wiecie, że mój mały ssak, który bardzo słabo jadł pierś i załapał o co chodzi po 3 miesiącach, sprawił, że na pierwsze zakupy poszłam sama właśnie po tych 3 miesiącach! Wiecie jak ja się wtedy czułam? Jak kosmita na innej planecie. Witryny sklepowe, ludzie i ja sama – bez dziecka. No kosmos normalnie. Chwilowy, bo tylko – lub aż – dwie godziny! Dopiero po 3 miesiącach (wtedy pojechaliśmy na Wielkanoc do Lublina) tak na prawdę mogłam na chwilę odsapnąć od tej wielkiej zmiany w życiu. Do tej pory byliśmy (ja i Mąż) sami z dzieckiem w wielkim mieście. Mąż pracował, więc od rana do tej 17.30 byłam z maluchem w domu sama (do 6 miesiąca w małej kawalerce, 28m2, bez oddzielnej sypialni, więc było ciekawie).

Z chwilą narodzin czas dla siebie jest na wagę złota. Spacery i chwile, gdy maluch zaśnie w wózku a wy na ławce w parku możecie wreszcie poczytać książkę, gazetę albo przejrzeć Internety to marzenie! Do czasu – do czasu, gdy obok przejedzie na deskorolce lub hulajnodze przyszłe wcielenie waszej małej istotki i sprawi, że wasz maluch budzi się i cóż – koniec relaksu.

Z chwilą, gdy na świat przyjdzie Wasze wyczekane Szczęście, ciepły posiłek odchodzi w zapomnienie. Tak samo jak ukochana ciepła kawa czy herbata. Ale to nieważne, bo od tej pory przecież karmimy się zapachem i uśmiechem naszego Dziecka – tak mniej więcej do drugiego roku życia albo do kolejnego potomka 😀

Bo gdy na świecie pojawia się Dziecko, dwoje dorosłych ludzi – nie ważne czy są małżeństwem czy nie – w jednej chwili przestaje być tylko dla siebie nawzajem. Z chwilą narodzin muszą w jednej chwili pojąć cały sekret rodzicielstwa, żeby jak najlepiej zaopiekować się tą małą, bezbronną Istotką.

Z chwilą, gdy na świecie pojawia się ONO, nie jesteście już tymi samymi ludźmi. I nagle dociera do Was, że rodzicielstwo to rzeczywiście (choć wcześniej wyśmiewaliście znajomych, którzy tak o tym nawijali) coś najcudowniejszego na świecie i nie ma słów by opisać cały ogrom uczuć jakie można dzięki temu doznać.

A jeśli o uczuciach mowa, to tylko z dzieckiem doświadczyć można miłości bezgranicznej miłości, czułości i złości nie z tej ziemi jednocześnie. Tylko będąc rodzicem można dowiedzieć się co to znaczy pobudka o 4 rano w sobotę i szczery uśmiech  chętny do zabawy albo krzyk jakby kogoś ze skóry obdzierano, bo trzeba już wychodzić z placu zabaw lub spłukiwać włosy. Albo, że w minutę nastrój malucha zmienić się może aż kilka razy. Tak, tego nie wiedziałam!

Zanim zostałam Mamą, nie wiedziałam co to znaczy cieszyć się chwilą, uśmiechem, pierwszym słowem czy żartem swojego dziecka. Zanim zostałam mamą, myślałam, że to wszystko, o czym opowiadają inne matki jest wyolbrzymione i przejaskrawione. A teraz sama doświadczam tego innego wymiaru świata. Bo rodzicielstwo przenosi nas w inny wymiar.

Zanim zostałam Mamą, nie wiedziałam, że moje modlitwy będą się skupiać tylko na prośbach o zdrowie i szczęście. Nie miałam pojęcia, że oprócz radości, zawsze towarzyszyć mi będzie strach, czy tej małej, lub dużej już Istocie, którą nosiłam pod sercem, jest w życiu dobrze i czy jest szczęśliwa. Nie sądziłam, że będę przeżywać każdy siniak na nodze, czy każdy katar i nieprzespaną noc.

Zanim zostałam Mamą, nie wiedziałam, co to znaczy nie mieć czasu ani siły, bo cały dzień z dzieckiem, gotowanie, sprzątanie i kilkugodzinne wypady na dwór ku chwale zdrowia dziecka, wyciskają ostatnie życiowe soki nawet z Matki-Polki.

Zanim zostałam Mamą, nie wiedziałam, że lubię bajki i zabawy w piaskownicy. Nie wiedziałam też, że można sprzątać mieszkanie pięć razy dziennie a i tak nie będzie idealnie. Do głowy też by mi nie przyszło, że będę marzyła o samotnej wizycie w Biedronce albo Lidlu i o tym, żeby po raz kolejny nie zapomnieć kupić śmietany!

Zanim zostałam Mamą, nie wiedziałam wielu rzeczy, byłam panią swego czasu, ale mimo ograniczeń i wyrzeczeń jakie niesie ze sobą macierzyństwo, wiem, że to najcudowniejsze uczucie na świecie, gdy przytula się do ciebie twoje dziecko i mówi, że jesteś fajna.

 

 

Share:
Written by omatulu!
O matulu! Mama, żona i nauczycielka. Zwykła-niezwykła, jak każda kobieta i jak każda matka.