Taki właśnie tekst usłyszałam ostatnio gdy… zwróciłam uwagę Pani po 60-tce, żeby nie wprowadzała psa na boisko do gry w piłkę, które jest koło placu zabaw.

Na bramce boiska wielka tabliczka z napisem: Zakaz wprowadzania psów na teren boiska. No tak, zareagowałam, bo już po prostu nie wytrzymuję jak widzę trawniki a często gęsto i chodniki w psich kupach! Niech chociaż to boisko będzie czyste, bo przecież przychodzą tam i dzieci i młodzież grać w piłkę. Zareagowałam, bo chciałabym żeby choć jedno miejsce było czyste i żebym przypadkiem nie musiała wydrapywać kupy z butów swoich i dziecka.

Uderz w stół a nożyce się odezwą.

Smutne jest to, że pomino tego, że mam rację, to zostałam zbesztana i w sumie to czułam się tak jakbym to ja robiła coś złego. Gdy zwróciłam uwagę pierwszej Pani, po prostu powiedziałam, że to boisko i że nie można tu wprowadzać zwierząt, ta zaczęła na mnie krzyczeć, czy nie mam co robić i żebym się dzieckiem zajęła lepiej. Dziecko było obok mnie i chodziło po boisku i raczej krzywda się mu nie działa. Ale Pani zawzięcie szła w zaparte, że ona ma prawo, bo inni też tak robią, a jej pies kupy nie robi tylko sobie chodzi. Dla mnie pies to pies i nie powie, że chce kupę czy siku, po prostu pójdzie i zrobi, taka prawda. Jeden właściciel sprzątanie, inny nie i tyle. Pani się kłóciła i dalej mi o tym dziecku, no i cóż, przyznam – nie wytrzymałam, powiedziałam, że jak można być takim tępym i tak robić skoro jest tabliczka. Pani postraszyła mnie policją za obrazę jej osoby, ale zaraz wyrównała rachunki, bo nazwała mnie glupią i kazała iść do diabła. No przyznam, nie powinnam użyć zdania „Jak można być takim tępym”, no ale jak inaczej nazwać fakt, że ktoś robi źle, ale i tak będzie się wykłócał, że to nieprawda?

Drugi przypadek miał miejsce kilka dni później. Tu byłam milsza i tylko delikatnie zwróciłam uwagę, że jest tabliczka, że nie można psów, że tu przychodzą trenować itp. Ale Panią jakoś to nie przekonało, bo ona też stwierdziła, że skoro inni przychodzą, to i ona może, bo tu bezpieczniej dla psa i że ona widzi co pies robi.

Słuchajcie, no ja wiem, są gorsze rzeczy na świecie od psa biegającego po boisku czy placu zabaw, czy od nie sprzątnięcia kupy po swoim pupilu, ale czy nie jest to brak szacunku dla innych ludzi? Ja zwróciłam uwagę, ale reakcja tych Pań, druga w wieku mojej mamy, czyli ok 50-tki, po prostu mnie załamały. Mówi się, że obecne pokolenie młodych ludzi jest niewychowane, ale od kogo oni w końcu biorą przykład? Dodam tylko, że zawsze gdy zwracam uwagę jest odniesienie do dziecka – a to że dzieci hałasują, a to że trzeba na nie płacić 500 plus (super argumenty, prawda?) Ja mam jedno dziecko i 500 plus nie mam, a staram się tak je wychowywać, żeby nie uprzykrzało swoim zachowaniem życia innym, ale cóż – głupia młoda matka śmie zwracać starszym uwagę. Obraza totalna i nietakt. A chodzi tylko o to, by trochę pomyśleć i może gdy ktoś zwróci nam uwagę, to czasem jednak ma rację. Przykro, że jest jak jest, to chyba walka z wiatrakami. Dziwne tylko, że są kraje gdzie ludzie bardziej dbają o czystość przestrzeni publicznej i okazuje się, że można.

 

Share:
Written by omatulu!
Mama. Nauczycielka. Dziewczęca kobieta, która chyba za dużo marzy. Ale marzyć każdy może, bo marzenia przecież mogą się urzeczywistnić.