Ruch to zdrowie, każde dziecko Ci to powie. Oczywiście, że tak, ale trzeba pamiętać, że nie wszystko jest dobre dla każdego. Tak jak mamy różną budowę ciała, wagę i wzrost, tak potrzebujemy indywidualnie dobranych ćwiczeń. Ćwiczyć powinniśmy przynajmniej kilka razy w tygodniu, a że idzie wiosna i lato, to kto nie chciałby mieć ładnego brzucha i zgrabnych nóg?

Dlaczego się wypowiadam? Nie jestem ortopedą ani fizjoterapeutką, ale mimo młodego wieku mam duże problemy z kręgosłupem i wiem, że tylko regularne ćwiczenia są w stanie zniwelować ból i poprawić jakość mojego życia. No, bo nie jest fajnie w wieku 3o lat nie móc zanieść sobie magnetofonu na lekcję do sali, bo boli kręgosłup. A tak miałam. Jakoś po Nowym Roku kręgosłup, w okolicy lędźwiowej, zaczął mnie tak boleć, że nie byłam w stanie przespać nocy, a każdy ruch w dzień sprawiał ból. Miałam rezonans i wiadomo co mi jest, rehabilitacja państwowa za 10 miesięcy (nie wiem czy śmiać się czy płakać), więc niestety ale musiałam skorzystać z prywatnej porady profesjonalisty (jakby co w Wawie polecam p. Marię Sobczyńską – fizjoterapeutka, a przy okazji trener personalny na siłce).

Jeśli o ćwiczeniach mowa, to jeśli czasem pobolewa Was kręgosłup, nie szalejcie z byle jakim treningiem z internetu na płaski brzuch czy zgrabne pośladki, tylko zapiszcie się do ortopedy, zróbcie badania: rezonans czy prześwietlenie i wybierzcie się do dobrego fizjoterapeuty. Fakt, jedna wizyta to koszt od ok 40 do 100 zł (zależy czy prywatnie w domu czy w gabinecie i w jakim mieście), ale uwierzcie mi – źle dobrane i źle wykonywane ćwiczenia mogą Wam poważnie zaszkodzić. Wiem, ciężko czasem uzbierać te 300 zl za kilka takich wizyt (a dobrze mieć ok 3 lub 4, żeby nauczyć się prawidlowego wykonywania ćwiczeń), ale jeśli zależy Wam na ładnym wyglądzie i zdrowiu na długo, to może warto odłożyć sobie taką kasę. Da się, można zrezygnować z manicure w salonie i samemu zrobić, bo w końcu co nam po manicure na starość jak zamiast same być laskami, to będziemy się nimi podpierać😂.

Pamiętajcie tylko, żeby wybierać dobrego fizjoterapeutę, dobrze takiego, który prowadzi też treningi na siłowni i często się szkoli. Mam dwie koleżanki fizjoterapeutki i to ile pieniędzy płacą, żeby zdobyć aktualną, światową wiedzę w zakresie swojej dziedziny pracy, to szok. Ale jak one mówią, większość przypadków chorób kręgosłupa da się wyleczyć bez operacji, tylko odpowiednimi ćwiczeniami. Niestety, co z tego jak w Polsce czeka się na nią średnio ok 10 miesięcy, a nie każdego stać na prywatny gabinet. Ale – jeśli ktoś już ma te 300 zł (to i tak mniej niż koszt leków, na które wydacie kasę źle dobierając sobie ćwiczenia), to idźcie do fizjoterapeuty, najlepiej ze zdjęciem kręgosłupa lub rezonansem i opisem. Ja na takiej wizycie dowiedziałam się wielu rzeczy i faktycznie po kilku wizytach, nauce odpowiednich ćwiczeń i regularnych ćwiczeniach w domu, ból ustał. Wątpię, że sam z siebie, bo bolało mnie prawie dwa miesiące zanim jednak zdecydowałam się na taką wizytę. Teraz wiem co robić, gdy ból się nasila (jak nawadniać jakieś tam przestrzenie międzykręgowe – oczywiście ćwiczeniami, nie wodą😂), jak robić brzuszki, jakie ćwiczenia robić na nogi i moje płaskodupie 😂

Także, do boju! Dbajmy o siebie, ale rozsądnie!

P.S. Wiecie, że nie powinno się ćwiczyć z samego rana, bo nie jest to zdrowe dla naszego kręgosłupa? Po prostu, jest on „zastany” po nocy. Ja z moimi dolegliwosciami, ćwiczenia muszę wykonywać po 12, a większość przed snem dopiero.

 

Share:
Written by omatulu!
O matulu! Mama, żona i nauczycielka. Zwykła-niezwykła, jak każda kobieta i jak każda matka.