Z racji zawodu, muszę zrobić ten wpis. Wiemy, że w dzisiejszym świecie bez angielskiego ani rusz. Każdy rodzic prędzej czy później będzie się zastanawiał co zrobić, żeby pomóc dziecku w nauce angielskiego. Powiem tak – najlepiej zacząć od najmłodszych lat. Nawet od niemowlaka. Nie chodzi tu oczywiście o tradycyjne lekcje angielskiego. Chodzi o to, że my sami – rodzice możemy uczyć dzieci podstaw angielskiego. Żart pomyślicie – bo wydaje Wam się, że nie umiecie języka aż na tyle, żeby uczyć go swojego własnego dziecka! A ja Wam powiem, że to bzdura. Prawda jest taka, że my Polacy boimy się mówić po angielsku. Boimy się, że nic nie umiemy, że powiemy coś w złym czasie, że ze złym akcentem. Tak, tak byliśmy uczeni, i wielu nauczycieli nadal tak uczy. W szkole (większości) wypełniamy bzdurne ćwiczenia typu: Yes, she does. No, she doesn’t i tak ze 2o razy – zamiast mówić, czytać, mówić, opowiadać. To nic, że gdzieś jest błąd, że gdzieś brakuje „s” na końcu. To my, Polacy, mamy problem z hiperpoprawnością językową i dlatego boimy się mówić. A nikt nie wymaga żebyście do dziecka mówili zawiłymi zdaniami. Ot proste słówka lub wyrażenia: Give me a doll. Right foot, left foot podczas ubierania. Jesteś głodny – Are you hungry, czy zwykłe hungry? Nazywanie zabawek w trakcie zabawy po polsku. Czytanie prostej książeczki do snu po angielsku czy zabawa w memo kartami obrazkowymi z angielskimi napisami.Takie niby nic a zarazem tak wiele. Dodatkowo, mamy dostęp do youtube – tyle piosenek dla dzieci po angielsku tzw baby nursery rhymes. Nie chodzi o to by dziecko słuchało tego codziennie przez godzinę, ale 3 razy w tygodniu na te 15-20 minut można takiemu dwu- czy trzylatkowi włączyć i pośpiewać z nim. Efekty będą takie, że się zdziwicie. Także pamiętajcie – po pierwsze to nie wstydźcie się. Nie musicie znać angielskiego perfekcyjnie. Ale policzyć do 10 raczej każdy umie, na pewno każdy z was zna kilka kolorów po angielsku – i nawet tego warto nauczyć swoje dziecko. To już jest coś.

Mam nadzieję, że uda mi się zrobić kilka wpisów pomocnych w nauce angielskiego u dzieci (i dorosłych). Co o tym myślicie?

Share:
Written by omatulu!
Mama. Nauczycielka. Dziewczęca kobieta, która chyba za dużo marzy. Ale marzyć każdy może, bo marzenia przecież mogą się urzeczywistnić.